08.12.2015 roku w dniu swoich 50-tych urodzin zmarł wiceprezes Stowarzyszena Rozwoju Wsi Bóbrka JAN MIŚKOWICZ. Uroczystości żałobne odbyły się 10.12.2015 roku w naszym parafialnym kościele, po czym złożyliśmy ciało zmarłego na naszym bobrzeckim cmentarzu. We Mszy Świętej koncelebrowanej uczestniczyli przestawiciele wszystkich organizacji działających w naszej miejscowości, władze Gminy Chorkówka i Nowy Żmigród, przedstawiciele policji i straży granicznej oraz licznie zebrani mieszkańcy Bóbrki, Krempnej i Kotani. Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty mowy pogrzebowej, przygotowanej i wygłoszonej przez prezesa Stowarzyszenia pana Stanisława Czarnotę.
Z życiem jest tak, jak ze sztuką w teatrze: nieważne, jak długo trwa ale jak jest zagrana przez aktorów.
Czcigodni księża, pogrążona w smutku Pani Urszulo, rodzino naszego zmarłego Jasia, przyjaciele, koleżanki i koledzy, sąsiedzi, szanowni uczestnicy tej żałobnej ceremonii.
W życiu są chwile, o których wiemy, że przyjdą, a gdy przychodzą jesteśmy zaskoczeni, tym bardziej kiedy przychodzą nagle i niespodziewanie.
Drogi Jasiu. Nie dla wszystkich Twoje odejście jest dzisiaj oczywiste. Wierzyliśmy, że pokonasz chorobę i jak zawsze dasz radę.
A jednak wola Ojca Naszego była inna . W dzień swoich 50-tych urodzin – jak dostałeś dar życia tak musiałeś się z nami pożegnać i stanąć przed Panem.
Krótko mieszkałeś w Bóbrce, naszej miejscowości, ale od samego początku dałeś się poznać jakim jesteś człowiekiem. Zgodnym i uczynnym sąsiadem, aktywnym społecznikiem, byłeś moim zastępcą a więc wiceprezesem Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Bóbrka, członkiem Rady Sołeckiej, członkiem Komisji Rewizyjnej LGD Kraina Nafty, sympatykiem Ochotniczej Straży Pożarnej i Koła Gospodyń Wiejskich w Bóbrce oraz fanatykiem naszego klubu sportowego „Nafciarz”. W poprzednim miejscu zamieszkania też pełniłeś ważne funkcje społeczne. Wszędzie zostawiasz wyrwę w tych organizacjach, nawet miejsce w drugiej ławce w kościele będzie puste.
Żyłeś naszymi sprawami, zawsze służyłeś innym, nie potrafiłeś nikomu odmówić. Zawsze miałeś czas. Żywo interesowało Cię życie społeczne. Zabrakło Ci tylko tego najważniejszego – zdrowia i sił by pokonać tego potwora dwudziestego pierwszego wieku.
Dziękujemy Ci Janku za wszystko, co udało Ci się dla nas zrobić. Wybaczamy Ci wszystkie urazy. Spoczywaj w pokoju. Niech Ci nasza Bobrzecka ziemia lekką będzie.
Co Ciebie spotkało to nas nie ominie, Ty już jesteś u Pana, my jeszcze w gościnie. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.
Czcigodni księża, pogrążona w smutku Pani Urszulo, rodzino naszego zmarłego Jasia, przyjaciele, koleżanki i koledzy, sąsiedzi, szanowni uczestnicy tej żałobnej ceremonii.
W życiu są chwile, o których wiemy, że przyjdą, a gdy przychodzą jesteśmy zaskoczeni, tym bardziej kiedy przychodzą nagle i niespodziewanie.
Drogi Jasiu. Nie dla wszystkich Twoje odejście jest dzisiaj oczywiste. Wierzyliśmy, że pokonasz chorobę i jak zawsze dasz radę.
A jednak wola Ojca Naszego była inna . W dzień swoich 50-tych urodzin – jak dostałeś dar życia tak musiałeś się z nami pożegnać i stanąć przed Panem.
Krótko mieszkałeś w Bóbrce, naszej miejscowości, ale od samego początku dałeś się poznać jakim jesteś człowiekiem. Zgodnym i uczynnym sąsiadem, aktywnym społecznikiem, byłeś moim zastępcą a więc wiceprezesem Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Bóbrka, członkiem Rady Sołeckiej, członkiem Komisji Rewizyjnej LGD Kraina Nafty, sympatykiem Ochotniczej Straży Pożarnej i Koła Gospodyń Wiejskich w Bóbrce oraz fanatykiem naszego klubu sportowego „Nafciarz”. W poprzednim miejscu zamieszkania też pełniłeś ważne funkcje społeczne. Wszędzie zostawiasz wyrwę w tych organizacjach, nawet miejsce w drugiej ławce w kościele będzie puste.
Żyłeś naszymi sprawami, zawsze służyłeś innym, nie potrafiłeś nikomu odmówić. Zawsze miałeś czas. Żywo interesowało Cię życie społeczne. Zabrakło Ci tylko tego najważniejszego – zdrowia i sił by pokonać tego potwora dwudziestego pierwszego wieku.
Dziękujemy Ci Janku za wszystko, co udało Ci się dla nas zrobić. Wybaczamy Ci wszystkie urazy. Spoczywaj w pokoju. Niech Ci nasza Bobrzecka ziemia lekką będzie.
Co Ciebie spotkało to nas nie ominie, Ty już jesteś u Pana, my jeszcze w gościnie. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.
